Get Adobe Flash player

 

      W sobotę 14 grudnia udaliśmy się do ośrodka. W wyjeździe uczestniczyli chętni członkowie koła wraz z Rektorem Lubelskiej Szkoły Wyższej w Rykach dr Kazimierzem Jurzystą. Jadąc tam każdy z nas miał inne, jak się później okazało mylne wyobrażenie co do funkcjonowania ośrodka i ludzi tam przebywających. Większość z nas uważa, że uzależnienie stanowi problem tylko dla niektórych kręgów środowiskowych. Społecznie utarło się, iż ludzie z problemem uzależnienia to osoby ze środowisk patologicznych, wykluczonych z tak zwanego marginesu społecznego. Tak naprawdę jest to mylne i złudne twierdzenie o czym mogliśmy się sami przekonać.
    Głosków mała wieś w gminie Borowie położona 6 kilometrów od Garwolina. Jadąc szukamy ośrodka. Naszym oczom ukazał się duży, piękny odrestaurowany dworek. Numer się zgadzał, to tu mieści się ośrodek. Na przeciw nam wyszedł mgr Rusłan Oniszczuk – Specjalista Terapii Uzależnień serdecznie nas przywitał i oprowadził opowiadając przy tym o ośrodku i swojej pracy. Ośrodek stanowi ponad piętnaście hektarów ziemi uprawnej, pól, łąk. Pacjenci sami uprawiają ziemię, hodują zwierzęta, zajmują się pracami gospodarczymi. Rodzaj prac jest dostosowany do możliwości wykonujących je osób. Leczenie w Głoskowie ma na celu wyeliminowanie przyczyn uzależnienia. Celem pobytu  w ośrodku jest zmiana zachowania tak, aby w przyszłości pacjent nie miał odruchu ucieczki przed problemami. Kolejne zdobywane umiejętności i pełnione role w społeczności,  mają uczyć świadomego życia, odważnego stawania naprzeciw problemom, emocjonalnego i intelektualnego angażowania w pracę, przyjaciół jak i w życie społeczne. Mają uczyć normalnego funkcjonowania we współczesnym świecie. Służą do tego funkcje sprawowane w ośrodku oraz zadania  tworzone  indywidualnie, zależnie od rodzaju  problemów każdego  pacjenta. Kolejne funkcje w ośrodku są przyznawane na  spotkaniach wszystkich pacjentów z Kadrą Terapeutyczną. Na takich zgromadzeniach, będących rodzajem parlamentu podejmuje się decyzje dotyczące życia w ośrodku. Sprawy administracyjne i inne będące w gestii kadry tutaj są przedstawiane pacjentom, jeśli zachodzi taka potrzeba. Takie spotkanie nosi nazwę "Społeczności", każdy ma na nim prawo zabrać głos i wypowiedzieć się. Rozmowy mają charakter filozoficzny , poruszają problemy odbywającej się terapii, postaw poszczególnych pacjentów i ważnych spraw bieżących. Omawiane są poszczególne przypadki działań, lub ich brak, następuje rozliczenie się z obowiązków. Nad przebiegiem takiego zebrania czuwa Kadra mająca  charakter bardziej koordynujący niż ustawodawczy. Prawa i obowiązki ustalają wspólnie pacjenci. Sami też egzekwują je od siebie w trakcie zajęć codziennych bądź na kolejnej Społeczności.
Proces terapeutyczny trwa rok i składa się z czterech  etapów:

  1.   Nowicjat (nowo przyjęty członek społeczności jest otoczony szczególną opieką, to czas przeznaczony na zapoznanie się panującymi zasadami i zwyczajami )
  2.   Domownik ( członek społeczności staje się pełnoprawnym gospodarzem domu, może pełnić odpowiedzialne funkcje: jako konserwator,chlewniowy,  kierownik pracy, kierownika służby ochrony Monaru itp.) 
  3.   Aspirantura (niejako egzamin z nabytych w ośrodku umiejętności, w ciągu miesiąca aspirant swoją postawą i funkcjonowaniem ma przekonać społeczność, że jest już gotowy do rozpoczęcia życia poza ośrodkiem)
  4.   Monarowiec (po pozytywnej ocenie z aspirantury zostaje się Monarowcem, osoba taka może opuścić ośrodek, często pozostaje jednak w nim przez jakiś czas pełniąc rolę wolontariusza

      Z rozmowy z panem Oniszczukiem ,dowiedzieliśmy się że problem uzależnienia dotyczy w dużej mierze w dzisiejszych czasach młodego pokolenia coraz częściej dzieci z tzw. „dobrych domów”. Także jest spotykany w środowisku ludzi wykształconych oraz zamożnych. Zwrócił nam uwagę na bardzo ważną rolę rodziny. Niejednokrotnie dziecko z domu nie wynosi właściwego wzorca moralnego, nie ma oparcia w rodzicach. Dzieje się to dlatego że panuje przyzwolenie społeczne na spożywanie używek np. alkoholu podczas różnego rodzaju imprez, świąt itp. Jest to traktowane jako tradycja. Dziecko nieświadomie wynosi z domu nieodpowiedni wzorzec zachowania. Drugim ważnym aspektem jest fakt, że rodzice pochłonięci są pracą, karierą i nie mają czasu dla rodziny. Mając wyrzuty sumienia wynagradzają dziecku brak zainteresowania nowymi "gadżetami". Dziecko pozostawione samo sobie szuka sposobu jak spędzić wolny czas i dobrze się bawić. Rodzice przerzucają na szkołę odpowiedzialność za wychowanie dziecka. Jednakże w środowisku szkolnym dziecko nie może się prawidłowo ukształtować. Z racji tego ze obecny model szkoły sprzyja anonimowości z powodu ogromnej liczby uczniów. Brak jest indywidualnej opieki nad dzieckiem z racji dużej liczebności klas. Dziecko w szkole spotyka się z agresją a zbyt szablonowe ocenianie ucznia powoduje u niego niski poziom oceny własnej wartości. Błędne koło się zamyka, dziecko poszukuje dróg wyjścia z rzeczywistości której nie jest w stanie zaakceptować. Pragnie zaspokoić podstawowe potrzeby miłości, akceptacji, bezpieczeństwa. Popada w nałóg co w konsekwencji prowadzi do uzależnienia.
    Pacjenci ośrodka to głównie młode zaledwie 17-sto letnie osoby, (choć średnia wieku to nawet od 15 – 40 lat)  Przyjęli nas z wielką życzliwością, chętnie rozmawiali (co nas zupełnie zaskoczyło), opowiadali o sobie, odpowiadali na nasze pytania. Nie spodziewaliśmy się takiego przyjęcia i to raczej nam było trudno się przełamać. Najbardziej utkwił nam w pamięci  kilkunastoletni chłopiec, który na  pytania: Jak tu jest?, Czy daje radę?, Co dalej? Odpowiedział :

  1.     „Koncentrujemy się na tym, co jest teraz i tutaj, nie snujemy planów, nie rozpamiętujemy przeszłości.(…)”
  2.     „Myślimy pozytywnie, nie szukamy dziury w całym (…) ”
  3.     „(…)Głosków to miejsce, które przygotowuje do funkcjonowania w normalnym życiu. Po wyjściu stąd będzie jeszcze trudniej, więc dajemy z siebie wszystko. Im gorzej jest tutaj, tym lepiej będzie tam”  

  Ów chłopiec za miesiąc wraca do domu wierzy, że mu się udało choć powiedział: „nie będzie łatwo ale mam wsparcie w swoich rodzicach” Życzymy mu z całego serca aby mu się udało ma przed sobą całe życie.
Kolejna osoba która wywarła na nas duże wrażenie to mężczyzna, który mówiąc o sobie użył stwierdzenia :  

  1.     „Upadłem na samo dno, straciłem wszystko, odbiłem się od dna plecami (…) dopiero tu zrozumiałem, że jestem uzależniony (…)”
  2.     „Tu zaczynamy wszystko od nowa małymi kroczkami, krok po kroku (…)”
  3.    „Tu zaczynamy wszystko od nowa.”
  4.     „Nie myślimy za dużo o swoich problemach, bo nic nowego nie wymyślimy."
  5.     „Pomagamy innym w pracy, wtedy nam również robi się lżej.  Prawdę o sobie poznajemy, kiedy inni nas nie oceniają, kiedy jesteśmy sami.”
  6.     „Mam nadzieję ze mi się uda, wierzę w to, pobyt tu to druga szansa dla mnie którą dostałem od losu.”

  Takich pacjentów spotkaliśmy około trzydziestu, każdy z nich inny (Inne poglądy, charakter, wykształcenie, z różnych stron Polski) a zarazem wszyscy tacy sami z wielką nadzieją patrzący w przyszłość i wierzący w lepsze jutro. Dla nas studentów ta wizyta bardzo wiele znaczy. Uświadomiliśmy sobie, że to są tacy sami ludzie jak my tylko w którymś momencie życia problemy ich przerosły. Zarazem była to dla nas lekcja pokory. Każdy z nas ma kochającą rodzinę, dom, pracę, perspektywy na przyszłość a tak naprawdę znajduje powody do narzekania. Nie doceniamy tego co mamy w takim miejscu przychodzi dopiero refleksja nad sobą i swoim życiem. Wszyscy chętnie tam wrócimy chociażby po to aby dowiedzieć się o losach poznanych przez nas ludzi. Takie miejsca przywracają wiarę w drugiego człowieka. Chylimy głowę w stronę wykwalifikowanej kadry tam pracującej. Wykonują bardzo ciężką, trudną pracę. Dużo wymagają ale jeszcze więcej dają od siebie.
     Chcielibyśmy bardzo serdecznie podziękować kierownikowi ośrodka Pani mgr Elżbiecie Zielińskiej za wyrażenie zgody na naszą wizytę, Panu Rusłanowi Oniszczuk za przybliżenie obrazu funkcjonowania ośrodka, chęć i poświęcony czas a także wszystkim pacjentom za życzliwe przyjęcie.

 

Opracowały: Dorota Zagrodnik, Aleksandra Majsterek WPiNW

 

Koło Naukowe Pedagogów Lubelskiej Szkoły Wyższej w Rykach

 

Uczestnicy spotkania:
Rektor LSW w Rykach dr Kazimierz Jurzysta
Anna Oniszczuk
Sebastian Świątkowski
Artur Wąsik
Monika Pikuła
Aleksandra Majsterek
Dorota Zagrodnik
Nina  Abramek